Porządkowanie pojęć

Od autora

Ewa Polak-PałkiewiczSzanowni Państwo, Drodzy Czytelnicy!

Czas w którym żyjemy jest doprawdy wyjątkowy. Nigdy jeszcze w dziejach nowożytnych umysł Europejczyka nie był tak zaatakowany przez poznawczy błąd. Nigdy też szyderstwo z zasad moralnych nie było tak ostentacyjne. I tak „atrakcyjne”. I nie spotykało się z aprobatą lub milczeniem tak wielu, tak eksponowanych publicznie osób. Można powiedzieć, że z dnia na dzień widać coraz wyraźniej: obowiązującym modelem w stosunkach społecznych staje się deptanie wszelkich zasad. Czyli mówiąc po katolicku, grzech.

A zarazem wzbiera wśród ludzi coraz bardziej pragnienie wyjścia z tego chaosu i pomieszania. Pragnienie ładu. Wszelako rozumianego. Ponieważ wszystkie sfery życia, także religijna, zostały poddane niszczącemu działaniu chaosu. I wszystko, tak naprawdę zaczyna się od tej właśnie dziedziny.

Pamiętajmy jednak, że jest Ktoś, kto nie znosi tego zamętu i nieładu. Nie znosi bowiem najmniejszego błędu, gdy mowa jest o Bogu. Najdrobniejszego fałszu w głoszeniu nauki przez ludzi Kościoła, najbardziej ukrytego pod stertą, górnolotnych i całkowicie pustych haseł, odstępstwa od jednoznacznej, niezmiennej jego nauki. Bo każdy fałsz, nawet pozornie „niewinny”, ukryty, określany przyjaźnie mianem nowinki, reformy lub ewolucji jest szyderstwem z Jezusa Chrystusa. Zbliża się setna rocznica Objawień Matki Boskiej w Fatimie. Trzymajmy się tej najbardziej konsekwentnej, najtrzeźwiej spoglądającej na losy tego świata i na nas, ludzi, Osoby – Matki Boga. Jest Ona Pogromczynią całego tego kłamstwa, Demaskatorką wszystkich herezji. Jest Tą, która, jak to zostało zapowiedziane, zmiażdży głowę węża – ojca kłamstwa. Traktujmy z największą powagą prośby, które wypowiedziała w Fatimie, spełniajmy Jej życzenia. Walczmy razem z Niepokalaną.

000000-aaaaaaaa-aaaaaa

Teksty, jakie znajdziecie Państwo na tej stronie napisane zostały właśnie w obronie niezmiennej prawdy katolickiej, rozmywanej przez groźną herezję, modernizm. Obrona prawdy katolickiej jest także – w rezultacie – obroną ładu społecznego, obroną państwa. Widać dziś jak na dłoni, że nasze państwo obronimy tylko w ten sposób: nie idąc na żadne kompromisy z antykatolickim bełkotem (zwanym dla niepoznaki  „ekumenizmem”, „dialogiem” lub „walką o pokój”). Dzisiaj – tak jak zresztą w każdej epoce historycznej – jest to obowiązek każdego katolika.

Artykuły zamieszczone tutaj bronią także dobrego imienia Polaków wobec histerycznych napadów wyśmiewania się z polskości. Podkreślają niepowtarzalny rys polskiej kultury, wyjątkowej nawet na tle kultury europejskiej. Przypominają zapomnianych albo mało znanych bohaterów historii. Ukazują niezwykłe zdolności intelektualne i duchowe przedstawicieli naszego narodu.

Przywołani są tutaj ludzie, których życie ukazuje niezniszczalne piękno wiary, prawdy i polskości – rzeczy, których nie da się rozdzielić. Obrona tych duchowych dóbr jest zaszczytnym obowiązkiem człowieka, który urodził się w Polsce.

Będziecie Państwo mogli także zapoznać się z moim spojrzeniem na aktualne wydarzenia w Polsce i w Europie, ze szczególnym uwzględnieniem życia Kościoła. Mottem niech będą słowa Vittorio Messoriego:

Jeszcze mgliście, ale już także przeciętny, szary człowiek wyczuwa, że nie ma ze strony nowoczesności takiej obietnicy, która by nie została zdradzona. Na Wschodzie, podobnie jak na Zachodzie, umierają wszystkie bogi nowoczesności, które usiłowały zastąpić Boga, owe bóstwa nieustannego postępu, coraz powszechniejszego dobrobytu, nastania na ziemi królestwa wolności, sprawiedliwości, absolutnego pokoju. Dogorywają wszelkie inne fetysze, ulepione z gliny charakterystycznej dla kultury «nowoczesności»: odrzucenie grzechu i w konsekwencji — mit człowieka «dobrego z natury», zepsutego jedynie przez źle zorganizowane społeczeństwo, dobroczynna wszechpotęga nauki i ekonomii, kierowanych przez «światłą» politykę… Wielkie góry urodziły mysz, a może nawet szczura…

Vittorio Messori, pisząc o remedium na choroby współczesności, dodawał, że to na co czekają rzesze rozczarowane gorzkimi owocami niespełnionych obietnic świeckich proroków, jest Powrotem. Powrotem do tego co stare, a nawet najstarsze. Przede wszystkim do Ewangelii.

Istnieje przepis – dodawał mediolański myśliciel, cytując przyjaciela, historyka – na to, jak być nowoczesnym, wręcz awangardowym, w Kościele, ale też poza nim. Wystarczy mocno trzymać się Tradycji, tej prawdziwej, nie porzucać towarzystwa starożytnych, czekać… Wcześniej czy później historia to ponownie odkryje, a ty, dzień wcześniej uważany za żywy anachronizm i reakcjonistę, zostaniesz okrzyknięty prorokiem, który umiał daleko sięgnąć spojrzeniem.

Żywym anachronizmem i reakcjonistami są, w oczach przeciwników Polski, która właśnie wybija się na na lidera Europy, a może i świata, bo potrafi bronić zasad moralnych i ujawniać bezkompromisowo poznawczy błąd, wszyscy Polacy, którzy dochowali wierności wierze katolickiej i wspaniałej przeszłości naszego państwa. Polacy, którzy rozumieją głęboki sens pojęcia: racja stanu państwa, które leży między Niemcami a Rosją. Przede wszystkim, jak to pokazuje praktyka ostatniego roku, ludzie sprawujący obecnie władzę w Rzeczypospolitej.

Jan Matejko - Uczta u Wierzynka

Jan Matejko – Uczta u Wierzynka

Każdy list od Czytelników czytam z uwagą. Czekam na Państwa listy 

Ewa Polak-Pałkiewicz